wtorek, 27 sierpnia 2013

Jaa

 Miałam nie pisać nic do wieczora, ale coś mnie korciło żeby tu wejść. No i proszę jestem i przychodze do was z moimi zdjęciami.

 Kiedyś gdy jeszcze mieszkałam gdzie indziej starsze dziewczyny ode mnie (ja wtedy miałam 6 i mniej a one z 8-11 nie wiem) dokuczały mi na podwórku. W przedszkolu miałam dużo kolegów i koleżanek. gdy przeprowadziłam się i poszłam do szkoły w klasie były (i są) strasznie fałszywe dziewczyny. Nie lubiły mnie ale jak coś miałam to byłam ich przyjaciółką. Może oceniały mnie tak po tym że mam piegi, nie wiem. Ale jak zaczęłam chodzić do podstawówki to zapisałam się na karate. Tam po jakimś czasie poznałam fajne osoby które teraz są moimi przyjaciółmi. Kiedyś w klasie 1-4 chciałam być z moimi "koleżankami" w zgodzie i zależało mi na nich, ale teraz gdy już trochę więcej rozumiem są dla mnie jak powietrze. Potrzebne, ale z drugiej strony obojętne. Zrobiły mi tyle przykrości że już nigdy im nie zaufam. Nigdy nie mówiłam mamie o moich problemach, ale tacie czasami opowiadałam. Zawsze byłam córeczką tatusia i tęskniłam za nim bo nigdy nie było go w domu, ponieważ pracował za granicą. Kiedyś w Niemczech, teraz w Norwegii. Brak taty w domu spowodował że rodzice się rozwiedli.... Ciężko o tym teraz pisać ale chcę z wami się podzielić, staram się być pozytywną osobą. Śmiać się, nie obrażać i być prawdziwa, a nie fałszywa. Koniec z historiami, zapraszam do obejrzenia zdjęć :)




 Dzisiaj na szaro :D Jeśli będzie mi się chciało wieeeczorem będzie mi się chciało pisać zobaczycie nowy post :)

1 komentarz:

  1. ciekawa notka, ładna zdjęcia ;3

    dusiabloog.blogspot.com
    Jeśli ci się spodoba to zaobserwuj lub skomentuj a postaram się odwdzięczyć ;3

    OdpowiedzUsuń